poniedziałek, 2 sierpnia 2010

INTENSYWNIE i NON STOP. Tylko te słowa są w stanie oddać atmosferę tego weekendu. Zdecydowanie mogę go zaliczyć do najlepszego podczas wakacji, jak nie w T. Tradycją każdej imprezy chyba stanie się przebieganie przez fontannę- przy każdym podejściu coraz bardziej mokra :)Tekst przewodni weekendowej imprezy: Pot leje sie po dupie, który przerodził się potem w : Lezby to lubią!

Ale ten weekend oprócz doznań euforycznych wzbogacił mnie w głęboko duchowe. Czy R ma rację? Chcąc związać się z facetem o 12 lat(!) starszym wiąże się to z pewnym ryzykiem, nie mogę zbyt wiele oczekiwać. R daje mi 3 lata- potem ślub, dzieci. Niekoniecznie w tej kolejności, niekoniecznie dwie sprawy jednocześnie. Niekoniecznie mi się to podoba! Dlaczego muszę być małym emocjonalnym popaprańcem?

"Czy wy też już nie możecie?"

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz