niedziela, 8 sierpnia 2010

Jedyne meila jakie już dostaje, to tylko newsletter z kina. Telefon też milczy. Tak ciężko nawiązać kontakt? Miało być tak fajnie, miałam jechać nad morze, a potem do Warszawy. Na chwile obecną na morze muszę znaleźć wytłumaczenie, a do Warszawy nie mam już chyba po co jechać...
Cholernie mi z tego powodu smutno. Nie chodzi już o sam fakt rozwinięcia czegoś w coś bardziej dorosłego, jak o to, że czuję się wychujana! Wiem, miałam nie przeklinać, ale inaczej się nie da. Nie rozumiem tego, jak mając ponad 30 lat można być tak nieodpowiedzialnym i przyjmować wszystko na 'lekko'.
Jeden wielki komediodramat.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz